Jestem jak każdy inny człowiek
Czasem swych błędów nieświadoma
Przychodzę swym ciepłem się podzielić
Zostawiam zgliszcza

Czy mógłbyś dla mnie znaleźć czas
Porozmawiać
Tak łatwo myślom złym dać się zwieść
Czy mógłbyś do swej piersi przytulić mnie
Wytłumaczyć
Nie karcić wzrokiem swym
Nie winić mnie

Jestem jak jeden czuły nerw
Nie mów że z tobą jest inaczej
Żyję na ostrzu na krawędzi
Czasem płaczę

Czy mógłbyś dla mnie znaleźć czas
Porozmawiać
Tak łatwo myślom złym dać się zwieść
Czy mógłbyś do swej piersi przytulić mnie
Wytłumaczyć
Nie karcić wzrokiem swym
Nie winić mnie


Nie znamy się my jeszcze się nie znamy
Choć dzieli nas szerokość naszych ramion
Zamknięci tak w swych twierdzach samotniach
Przez ścianę

Teraz gdy nie możesz w nocy spać
Teraz gdy przez ścianę słyszę twój przyspieszony oddech
Teraz kiedy przyszłam na twój świat
Możesz zawsze do mnie wpaść

To może dziś zajrzyj o piątej
Przerwijmy już to straszne milczenie
Herbatę podam w różowej porcelanie
Jeśli to w ogóle ma jakieś znaczenie

Teraz gdy nie możesz w nocy spać
Teraz gdy przez ścianę słyszę twój przyspieszony oddech
Teraz kiedy przyszłam na twój świat
Możesz zawsze do mnie wpaść